W skrócie
- Rozporządzenie o miejscach doraźnego schronienia wymaga, by przez co najmniej 48 godzin utrzymać tlen na poziomie ≥ 18 % i dwutlenek węgla ≤ 2,0 % – ale nie podaje ani wskaźnika strumienia powietrza, ani metody weryfikacji.
- Kryterium wiążącym jest dwutlenek węgla, nie tlen: przy typowej aktywności metabolicznej próg 2,0 % CO₂ zostaje osiągnięty wyraźnie wcześniej niż spadek tlenu do 18 %.
- Odwrócenie bilansu masowego dla ustawowego wskaźnika 30 m³ na osobę prowadzi do czasu bardzo bliskiego 48 godzin – dla człowieka w pełnym spoczynku. Zbieżność zbyt dokładna, by była przypadkowa.
- Porównanie z rozporządzeniem o budowlach ochronnych pokazuje, że wymagania 48 h nie można czytać jako wymagania dla stanu izolacji – dla schronu prawodawca przyjął w tym stanie zaledwie 4 godziny.
Spis treści
Krótko: rozporządzenie MSWiA z 9 lipca 2025 r. w sprawie warunków organizowania oraz wymagań dla miejsc doraźnego schronienia (Dz. U. z 2025 r. poz. 932) stawia w § 8 ust. 1 pkt 3 wymaganie brzmiące niewinnie. Przez czas nie krótszy niż 48 godzin ma być możliwe utrzymanie tlenu co najmniej 18 % i dwutlenku węgla nie więcej niż 2,0 %. W § 6 ust. 5–6 pojawia się druga liczba: 30 m³ kubatury netto na osobę przy jednoczesnym ograniczeniu do 300 osób w jednym mds. Te dwie liczby żyją w różnych paragrafach i wyglądają na niezależne. Nie są.
To nie jest artykuł o tym, jak wypełnić tabelkę. Przepis żadnej tabelki nie daje – i to jest sedno problemu.
Kryterium wynikowe, czyli przepis, który nie mówi „jak”
Większość wymagań przeciwpożarowych ma postać nakazową: taka klasa odporności, taka powierzchnia czynna, taki zasięg. § 8 ust. 1 pkt 3 jest inny: to kryterium wynikowe (performance-based). Prawodawca wskazał wartości progowe i czas, ale świadomie nie narzucił ani wskaźnika strumienia powietrza na osobę, ani metody weryfikacji. Nie ma zdania „należy zapewnić X m³/h na osobę”. Nie ma odesłania do normy obliczeniowej.
Dla projektu to swoboda: wolno wykazać spełnienie wymagania dowolną rzetelną metodą. Dla projektanta – kłopot: nie ma czego przepisać. Trzeba policzyć, a potem obronić metodę przed organem ochrony ludności.
Co to znaczy w praktyce: jeżeli w projekcie organizujesz mds w przestrzeni, która nigdy nie była budowlą ochronną (a to niemal zawsze garaż podziemny), samo powołanie się na kubaturę nie jest wykazaniem. Kubatura jest przesłanką z § 6, nie odpowiedzią na § 8.
To dwutlenek węgla decyduje, nie tlen
Pierwsze zaskoczenie przy liczeniu: intuicja podpowiada, że w zamkniętej przestrzeni „skończy się tlen”. Bilans masowy mówi co innego.
Człowiek zużywa tlen i produkuje dwutlenek węgla w proporcji opisanej ilorazem oddechowym. Powietrze zewnętrzne zawiera około 20,9 % tlenu i zaledwie 0,04 % dwutlenku węgla. Żeby tlen spadł z 20,9 % do 18 %, trzeba „zjeść” blisko 3 punkty procentowe. Żeby dwutlenek węgla urósł z 0,04 % do 2,0 % – wystarczy niecałe 2 punkty procentowe przyrostu, przy porównywalnym strumieniu masowym.
Efekt: próg dwutlenku węgla zostaje przekroczony wcześniej. Wymagana kubatura wolna wyznaczona z warunku CO₂ jest o kilkadziesiąt procent większa niż wyznaczona z warunku O₂. Cała analiza musi więc być zbudowana wokół dwutlenku węgla; tlen jest kryterium towarzyszącym, które w praktyce nigdy nie rozstrzyga.
Co to znaczy w praktyce: jeśli ktoś sprawdza mds „na tlen”, sprawdza łagodniejsze z dwóch kryteriów i dostaje wynik zbyt optymistyczny. Werdykt zapada na dwutlenku węgla.
Odwrócenie rachunku: co dokładnie oznacza 30 m³ na osobę
Tu robi się ciekawie. Skoro potrafimy policzyć, po jakim czasie w przestrzeni bez wymiany powietrza stężenie CO₂ osiągnie 2,0 %, to możemy zadać pytanie odwrotne: jaki czas wychodzi dla ustawowej kubatury 30 m³ na osobę?
Odpowiedź zależy od jednego parametru: poziomu aktywności metabolicznej, wyrażanego w jednostkach met. I właśnie tu wynik przestaje być przypadkiem. Dla człowieka w pełnym spoczynku (met = 1,0) czas do osiągnięcia progu 2,0 % wypada bardzo blisko 48 godzin. Nie „mniej więcej dwie doby” – blisko. Zbieżność z wymaganiem 48 h z § 8 ust. 1 pkt 3 jest zbyt dokładna, żeby uznać ją za koincydencję dwóch niezależnie ustalonych liczb.
Wniosek jest praktyczny i nieprzyjemny zarazem: ustawowe 30 m³ na osobę to kalibracja na osobę leżącą i nieruszającą się przez dwie doby. Wystarczy przyjąć poziom odpowiadający zwykłemu siedzeniu, a czas do progu spada wyraźnie poniżej 48 godzin. Przy lekkiej aktywności – jeszcze bardziej.
Co to znaczy w praktyce: wskaźnik kubaturowy z § 6 nie jest zapasem bezpieczeństwa wobec wymagania z § 8. Jest jego dokładnym odpowiednikiem przy najbardziej optymistycznym możliwym założeniu. Przyjęcie realistyczniejszego poziomu aktywności trzeba jawnie udokumentować. Wtedy sama kubatura przestaje wystarczać.
Czy 48 godzin dotyczy stanu bez wymiany powietrza?
To pytanie rozstrzyga o wszystkim, bo od niego zależy, czy garaż w ogóle może być mds.
Odpowiedzi dostarcza wykładnia systemowa. Rozporządzenie MSWiA z 4 listopada 2025 r. w sprawie budowli ochronnych (Dz. U. z 2025 r. poz. 1548) opisuje wymagania dla schronów, obiektów hermetycznych, projektowanych pod tę funkcję od zera. I rozróżnia dwa reżimy: okres filtrowentylacji, przy działającej dostawie powietrza, oraz okres izolacji, bez wymiany. Dla filtrowentylacji prawodawca przyjmuje horyzont 48 godzin. Dla izolacji – cztery godziny.
Skoro więc dla obiektu najwyższej kategorii ochronnej uznano, że bez wymiany powietrza da się utrzymać wymagane stężenia tylko przez 4 godziny, to wymagania 48 h z rozporządzenia o mds nie można odczytywać jako wymagania dla stanu izolacji. Przeciwna wykładnia prowadzi do absurdu: zwykły garaż podziemny musiałby mieć kilkunastokrotnie większy zapas powietrza niż schron.
Co to znaczy w praktyce: 48 godzin z § 8 ust. 1 pkt 3 odnosi się do stanu z działającą wymianą powietrza. Scenariusz braku wentylacji ma sens jako sprawdzenie odporności rozwiązania (pokazuje, ile czasu zostaje po awarii), ale nie jest kryterium formalnym. I stąd bierze się jedyna realna dźwignia projektowa w takich obiektach: zasilanie gwarantowane wentylatorów wentylacji bytowej o autonomii nie krótszej niż czas schronienia. Nie kubatura, nie średnica kanału – zasilanie.
Drugie pytanie, o którym się zapomina: pojemność
§ 9 ust. 1 pkt 2 lit. a rozporządzenia nakazuje organowi ochrony ludności uwzględnić dostępność powietrza przy ustalaniu pojemności mds. Obok kryterium powierzchniowego i kubaturowego pojawia się więc trzecie, bilansowe – i to ono bywa decydujące.
W praktyce oznacza to, że projekt powinien dostarczyć organowi nie tylko odpowiedzi „tak, spełnia”, ale też liczby: ile osób dana strefa realnie utrzyma przy zachowaniu progów, osobno dla pracy wentylacji i dla jej braku. Bez tych danych organ nie ma na czym oprzeć ustalenia, a rozbieżność między pojemnością deklarowaną a bilansową wychodzi na jaw dopiero na etapie, na którym zmiany są najdroższe.
Czy to w ogóle da się policzyć rzetelnie?
Da się – i nie potrzeba do tego symulacji CFD. Pytanie dotyczy transportu zanieczyszczeń w horyzoncie dwudobowym, a nie zjawiska pożarowego; CFD odpowiada na inne pytanie i w tej skali czasowej jest obliczeniowo nieadekwatne. Właściwym narzędziem jest bilans masowy gazów oddechowych, z jawnie udokumentowanymi parametrami osoby reprezentatywnej, analizą wrażliwości na poziom aktywności metabolicznej i weryfikacją krzyżową niezależnym solverem wielostrefowym.
Takie analizy (wentylacji oraz bilansu tlenu i dwutlenku węgla dla stref MDS) wykonuję dla projektantów i inwestorów jako osobne opracowanie obliczeniowe. Metodyka jest autorska, w całości udokumentowana w dokumencie i zweryfikowana czterema niezależnymi ścieżkami, w tym solverem CONTAM opracowanym przez NIST. Zakres, dane wejściowe i sposób wyceny opisałem na stronie usługi: analiza wentylacji MDS.
Jeżeli projektujesz mds w garażu podziemnym i nie wiesz, czy zakładana pojemność się obroni, prześlij rzuty ze strefami, przekroje i wydajności wentylacji bytowej. Wycena jest bezpłatna, a odpowiedź na pytanie „ile osób naprawdę” pada zwykle szybciej, niż zdąży je zadać organ.
Tagi:
Rzeczoznawca ds. zabezpieczeń przeciwpożarowych · uprawnienia KG PSP nr 619/2015
Specjalista z ponad 15-letnim doświadczeniem w ochronie przeciwpożarowej. Realizuje uzgodnienia projektów budowlanych i instalacji dla inwestorów z całej Polski.